| eia - wspomnienia: pies, krew i siad |
pies, krew i siadMiałam dzi¶ pierwsza lekcje z behawiorystk± Marleya. Byłam dumna z psa. Bardzo szybko łapał o co chodzi. Siadał, kładł się i wracał do siadu. Kto uczył psa, ten wie, ze nie takie to łatwe od razu. Szczególnie ów powrót do siadu. Uczyłam się również jak odbierać to, co pies ma w pysku. Pies reagował popisowo. Wyszli¶my odprowadzić behawiorystkę, ona odjechała, a pies znalazł na trawniku ko¶ć. Pomna nauk, próbowałam polubownie dokonać wymiany na smakołyk wyjęty z kieszeni. W efekcie mam zaklejony palec. Krew leciała jak głupia. Bywa... Nawet nie byłam zła na psa. To kolejny efekt mojej nauki. Z ostatniej chwili. Marley podszedł teraz do łóżka, zapiszczał, by go podsadzić. Pokazałam znak na siad i... usiadł! eia© 2008-08-20 20:36:57 skomentuj (2) |